To był dobry początek wakacji. Dzieci zostały z babciami w Bolesławcu, a ja wyruszyłam w małą podróż. Jedyne czego musiałam pilnować to był plecak. Miła odmiana. Na głównym we Wrocławiu kupiłam parę książek i pojechałam do Białegostoku. Wkrótce ciąg dalszy..
4 comments:
Ooo, jakie fajne zdjęcia :)
niestety gość sprzedający książki za nic nie dał się sfotografować. chował się wytrwale za ścianą i pytał czy już może wyjść :)
:)
Ksiązkowe zdjęcia rewelacyjne!
Post a Comment